Motyw

Słowo o TK

25.10.2020

Gotuje się we mnie.

Patrzę na wyrok trybunału konstytucyjnego nt. aborcji ze względu na ciężkie i nieuniknione wady płodu. Patrzę na to w jaki sposób do tego doszło i kto za tym stoi. Chciałbym to ująć w woal dyplomacji i miłych słów, ale ja już nie potrafię…

Jakim pierdolonym skurwysynem trzeba być, aby odjebać takie kurestwo. I to w czasie, kurwa, pandemii! Kiedy wyjście na ulice może grozić śmiercią, ludzie muszą protestować o swoje podstawowe prawa. Ja pierdolę, przecież to kurwa przechodzi ludzkie pojęcie i godność człowieka.

Podziwiam wszystkich, którzy idą na protesty. Ja się boję. Nie potrafię przełamać strachu. Jednak chcę zrobić wszystko, aby pomóc. Jestem z wami! Chcę, abyście mieli wybór. I zrobię wszystko, aby ten wybór wam umożliwić. Protesty miną, ludzie przestaną wychodzić z domów na ulicę, ale wkurwienie pozostanie głęboko w nich. Pozostanie ono również we mnie.

Moim zdaniem to czas na pracę u podstaw, na demokrację obywatelską, na rozmowę na szczeblu międzyludzkim. Tego wkurwienia chcę użyć właśnie do tego. Aby pokazywać jacy ludzie nami rządzą, jakie to niesie za sobą konsekwencje, obnażać ich kłamstwa. Tłumaczyć dlaczego ważny jest wybór, edukacja i świadomość, a nie zakaz, zaściankowość i niewiedza.

To będzie maraton. Długi i wyczerpujący. Ale kurwa warto. Dla nas, dla moich i waszych dzieci. Dla po nas pokoleń zrobimy jaśniej!

I jeszcze jedno słowo do rządzących.

WYPIERDALAĆ!

Opowiadania